Nadwyżki zboża
Spalmy nadwyżkę zboża w elektrowniach - proponowała po żniwach Krajowa Federacja Producentów Zbóż. To niemoralne - tłumaczyli w ubiegłym tygodniu szefowie elektrowni. Czy akcja "ziarno zamiast węgla" podzieli los biopaliw, o których duzo się mówiło, ale niewiele z tego wyszło? Lobby powiązane z tradycyjnymi źródłami energii nieustająco jest jeszcze zbyt silne, aby bez walki pozwolić sobie wyrwać co najmniej nieduży udział w rynku. Eksperci szacują, że w elektrowniach na prąd i ciepło można przetworzyć ok. 4 min ton najgorszej jakości ziarna. Nie dodają, że to 2,7 min ton węgla (1 tona węgla = 1,pięć tony zboża), który zalega na kopalnianych hałdach. Kobiety i mężczyźni przedstawiciele firm produkujących energię, zapytani w ubiegłym tygodniu o "ziarno zamiast węgla" przez jedną z gazet, odpowiadają, że to nieetyczne i niemoralne. Mówią, że wszak Polscy obywatele to "dzieci" Cypriana Norwida, który w wierszu "Moja piosnka" pisał: "Do tego kraju, gdzie kruszynę chleba podnoszą z ziemi poprzez uszanowanie dla darów nieba..." Zastanawiające, dlaczego ani jedna osoba z nich wręcz nie zastanawia się nad etycznymi aspektami produkcji bioetanolu dolewanego do benzyny. Elektrownie powiązane są od wielu lat umowami na dostawy węgla z kopalniami. Nigdy nie współpracowały z rolnikami ani z dużymi przedsiębiorstwami działającymi na rynku zbożowym. W Polsce nie powstał też prawdziwy rynek biomasy dla elektrowni, które ten rodzaj paliwa traktują po macoszemu, jednakowo jak dystrybutorzy paliw biokomponenty. |
|
Adres www: http://17.34.57.75 |
|
Tags:
elektrownie ,
plotki ,
wiersze ,
zapytania ,
traktowanie ,
produkcja energii ,
benzyna ,
zboża ,
|
|
