Markowa odzież dla dziecka nie traci swojej wa
Na szczęście przypomniała sobie o nas zima. Biały puch opada cichutko na ziemię, w świetle latarni ulicznych udając płatki kwiatu wiśni. Lekki mróz odciska swoje paznokietki na szybach zaparkowanych samochodów, a w szybach pobliskich mieszkań widać rozpromienione twarze dzieci, niemalże przylgnięte do okna, jakby chciały już dotknąć tych płatków. Niektóre z nich, opatulane w czapki z nausznikami, szaliki oraz ciepłe markowe ubranka dla dzieci, podskakując radośnie kręcą się w kółko próbując łapać opadające płatki śniegu. Ale cóż to, w oddali dało się słyszeć jak by dzwoneczki, i widać delikatną poświatę na skrzyżowaniu dwóch ulic, znajdującym się nieopodal . -To chyba Święty Mikołaj, - rzekł jeden z chłopców, i wszystkie dzieci z wielkim podnieceniem pobiegły z bliska obejrzeć to ciekawe zjawisko. Tak,tak to Mikołaj - krzyknęła dziewczynka - właśnie minął sklepik gdzie starsza pani codziennie sprzedaje ubranka dla dzieci. - Spójrzcie - powiedział z trudem, zadyszany, piegowaty grubasek- renifer nagle przyśpieszył i spadło coś z sań. Dzieci podbiegły bliżej, i ujrzały leżący worek z którego wysypały się prezenty. A czegóż w tym worku nie było, słodycze, zabawki, ubranka dziecięce, owoce i wiele,wiele innych rzeczy. Z oddali posłyszałem ciche, ale nasilające się wołanie - wake up ,wake up . Delikatnie otworzyłem oczy i spoglądając w okno pomyślałem - szkoda! |
|
Adres www: http://20.198.246.167 |
|
