Głos młodych mam
Wiadomo, że karmienie niemolęcia własnym mlekiej to cudowne przeżycie, akt scalający mamę z jej dzidziusiem, tworzy połączenie do samego końca życia, a skądinąd jest tak bardzo sprzyjające dla zdrowia dziecka.... Ze wszystkich stron docierają do nas takie zdania, lekkie zdjęcia radosnych mam karmiących sielskie niemowlaki, opinie specjalistów... Ta tendencja zdecydowanie rośnie. I nie jest to w żadnym wypadku miłe doświadczenie. Więc, kiedy dyskutują z różnymi znajomymi, które nie karmią piersią (a jest to całkiem spora grupa) to okazuje się, że nie wyłącznie ja mam takie wrażenia. Poniektóre z tych kobiet ogromnie cierpią, ponieważ nie mogą karmić piersią, i te ciągłe dopytywania otoczenia tylko zwiększają ich smutek (w żaden sposób nie rozwiązując oczywiście problemu, który często z punktu widzenia fizjologii nie jest rozwiązywalny). Inne przyjęły decyzję, że – z wielorakich motywów – nie chcą karmić, i po wielokroć natrafiają na ostracyzm innych kobiet, agresję, która wydaje się być poruszana jakimś głębokim oburzeniem i wiarą we własną niepodważalną rację. To przywodzi mi prędzej utarczkę o przewagę, niż zaangażowanie w autentyczne dobro danej kobiety i jej niemowlęcia. Skoro przecież jak na ironię jest oczywiste (i nie trzeba tu być wielkim naukowcem, żeby to ustalić), że najistotniejsza dla rozwoju dziecka jest więź z rodzicami. I zestresowana, wściekła czy wprost poniżana mama raczej nie będzie miała najlepszych zdolności, by takie więzi tworzyć. Więc proponuję, żeby zastanowić się kilka razy, wcześniej niż rozpocznie się agresję młodej mamy tysiącem pytań i dobrych rad. Zapewniam, że wyjdzie to wszystkim na lepsze, z maleństwem w pierwszej kolejności. |
|
Adres www: http://karmienie.o2.pl |
|
Tags:
kobiety ,
noworodki ,
macierzyństwo ,
mama ,
społeczeństwo ,
|
|
