Dom dla Adasia, Steni, Lidzi, Danki, Zosi i
4 lata trwała walka z sąsiadami Mieszkania Dożywotniej Opieki, którzy pobudowali w okolicy ładne domy, otoczone płotami z marmuru. Z domów widać lasy, klasztor kamedułów na wzgórzach i pałac Szyszko Bohusza, a tu ktoś preferuje zepsuć krajobraz czymś takim jak Stenia, Lidzia, Adaś. W końcu stanął mieszkanie w stanie surowym. Maria Rogowska będzie mogła umrzeć dopiero, jak zdobędzie 1,5 mln. Wtedy urządzi hol. Wyhodowała w mieszkaniu palmy po sufit i filodendrony. Wystarczą na cały parter 200-metrowego holu, żeby było jak w salonie. Kto umie mówić, będzie rozmawiał, z kim pragnie, kto nie mówi, będzie spacerował w tę i z powrotem lub leżał i patrzył na las. Po prawej i lewej stronie będą pawilony z pokoikami. Będą dla tych starych dzieci do końca życia. aby wyłącznie zdążyć przed śmiercią. Stare matki rozpoczynają umierać na zawały, na Parkinsona, na starość, na zmęczenie półwiecznym więzieniem z dzieckiem. ażeby jedynie zdążyć przed własną śmiercią przyzwyczaić dzieci do lokalu. Najpierw przywozić na niedzielę albo na ognisko z ziemniakami, oswoić, potem na dłużej, w końcu na w każdym momencie. żeby nagle ktoś nieznajomy nie wprowadził ich dziecka w obcą straszną przestrzeń. |
|
Adres www: http://167.109.212.168 |
|
